Samochód to często pierwszy duży zakup spółki i jedna z pierwszych spraw, z którymi właściciel przychodzi do księgowej. Auto można kupić, wziąć w leasing, wynająć na kilka lat albo jeździć własnym samochodem i wynająć go spółce. Każda z tych dróg jest legalna, ale każda daje inny wynik podatkowy i wymaga innych formalności.
Przy samochodzie osobowym obowiązuje zasada, która często zaskakuje przedsiębiorców: jego wartość obniża podatek tylko do określonej kwoty, czyli limitu. Od 1 stycznia 2026 r. dla większości aut spalinowych limit wynosi 100 000 zł (wcześniej 150 000 zł). Jeśli spółka kupi auto za 200 000 zł, podatek obniży tylko połowa tej kwoty. Nowy limit objął także leasingi podpisane przed zmianą przepisów.
W tym artykule wyjaśniamy, ile z wartości auta spółka może zaliczyć do kosztów, jak rozliczyć VAT przy użytku prywatnym, ile wychodzi przy zakupie, leasingu, najmie i aucie wspólnika (także w wersji hybrydy plug-in) oraz jak działają wykup z leasingu i sprzedaż samochodu.
Spółka leasinguje auto spalinowe albo planuje zakup na 2027 rok? Liczy się już limit 100 tys. zł
Spółki, które leasingują lub wynajmują auto spalinowe, od rat za styczeń 2026 r. stosują nowy, niższy limit – także wtedy, gdy umowę podpisały w 2024 albo 2025 r. Dawny limit 150 000 zł zachowały tylko samochody kupione i wpisane do ewidencji środków trwałych do końca 2025 r. Kto planuje auto na 2027 r., liczy więc już według nowych zasad. Napęd i formę finansowania najlepiej przeliczyć przed podpisaniem umowy, a nie po pierwszej racie.
Na czym polega limit kosztów samochodu?
Spółka, która kupuje auto, nie zalicza całej ceny do kosztów od razu. Samochód jest środkiem trwałym, więc jego wartość trafia do kosztów stopniowo, przez odpisy amortyzacyjne – zwykle przez 5 lat, po 20% rocznie. W leasingu tę rolę pełnią raty.
Limit określa, jaka część tych odpisów albo rat obniża podatek. Przykład: spółka kupuje auto spalinowe za 200 000 zł netto i odlicza cały VAT. Roczny odpis wynosi 40 000 zł, ale do kosztów trafia tylko połowa, czyli 20 000 zł, bo limit 100 000 zł to połowa wartości auta. Po 5 latach w kosztach będzie łącznie 100 000 zł.
Pozostałe 100 000 zł spółka naprawdę wydała, ale w rozliczeniu podatku ta kwota się nie liczy. Nie obniży CIT ani w czasie używania auta, ani przy jego sprzedaży. W praktyce spółka zapłaci od niej podatek tak, jakby to był zysk: 9 000 zł przy stawce CIT 9% albo 19 000 zł przy stawce 19%, rozłożone na lata amortyzacji.
Limit nie zabrania kupić droższego auta. Nie dotyczy też paliwa, serwisu ani OC – te wydatki mają własne zasady, które opisujemy niżej. Gdy auto jest tańsze niż limit, do kosztów trafia cała jego wartość.
Co zmieniło się w 2026 roku i dlaczego?
Od 2019 r. obowiązywały dwa limity: 150 000 zł dla zwykłych aut i 225 000 zł dla elektrycznych. W 2021 r. ustawodawca zapisał, że od 1 stycznia 2026 r. limit dla aut spalinowych będzie zależał od emisji CO2. Auta z emisją poniżej 50 g/km zachowały 150 000 zł, pozostałe dostały 100 000 zł.
Ministerstwo Finansów uzasadnia zmianę celami środowiskowymi: przepisy mają zachęcać firmy do przesiadki na auta niskoemisyjne i elektryczne. MF podkreśla też, że przedsiębiorcy mieli cztery lata na przygotowanie się, a limitów z 2019 r. celowo nie podniesiono o inflację.
W praktyce zmiana przyniosła firmom w 2026 r. kilka obowiązków i skutków:
- od stycznia trzeba było przeliczyć proporcje dla trwających umów leasingu i najmu, więc ta sama rata dawała mniej kosztów niż w grudniu,
- dla każdego auta trzeba ustalić emisję CO2 na podstawie danych z centralnej ewidencji pojazdów (CEPiK), a te bywają puste albo błędne,
- przy aucie spalinowym za 180 000 zł netto poza kosztami zostaje teraz o 50 000 zł więcej niż przed zmianą, czyli o 4 500 zł więcej CIT przy stawce 9% albo o 9 500 zł więcej przy stawce 19%, rozłożone na lata używania auta,
- wzrosło zainteresowanie hybrydami plug-in, które zwykle mieszczą się w limicie 150 000 zł.
Limity dla samochodów osobowych w 2026 i 2027 roku
| Rodzaj samochodu osobowego | Limit | Przykład napędu |
|---|---|---|
| elektryczny lub wodorowy | 225 000 zł | auto w pełni elektryczne, wodorowe |
| spalinowy z emisją CO2 poniżej 50 g/km | 150 000 zł | zwykle hybryda plug-in (PHEV) |
| spalinowy z emisją CO2 50 g/km i więcej | 100 000 zł | benzyna, diesel, LPG, zwykła hybryda |
Każdy limit działa tak samo jak w przykładzie z autem za 200 000 zł: do kosztów trafia taka część amortyzacji albo rat leasingu i najmu, jaką limit stanowi w wartości auta.
Osobno liczy się ubezpieczenie. Składka AC (i GAP) jest kosztem w proporcji, w jakiej 150 000 zł pozostaje do wartości auta przyjętej do ubezpieczenia. Ten limit w 2026 r. się nie zmienił i dotyczy także aut, dla których amortyzacja jest liczona od 100 000 zł. OC i NNW są kosztem w całości.
Limity dotyczą samochodów osobowych w rozumieniu ustaw podatkowych. Nie obejmują np. aut z jednym rzędem siedzeń i przegrodą (tzw. auta z kratką), jeśli mają wymagane badanie techniczne i wpis w dowodzie rejestracyjnym.
Limit 100 tys. zł – netto czy brutto?
Ani jedno, ani drugie. Do porównania z limitem bierze się wartość netto auta powiększoną o VAT, którego spółka nie odliczyła. Tak wynika z objaśnień Ministerstwa Finansów.
Jeśli auto jest używane także prywatnie, spółka odlicza połowę VAT, a druga połowa podwyższa wartość auta. Samochód za 95 000 zł netto ma wtedy wartość 105 925 zł (95 000 zł plus 10 925 zł nieodliczonego VAT), więc przekracza limit 100 000 zł, choć jego cena netto się w nim mieści. Gdy auto jest używane wyłącznie w firmie, spółka odlicza cały VAT, a wartością jest 95 000 zł. Wtedy limit nie ogranicza kosztów.
Skąd wiadomo, ile auto emituje CO2?
Według obecnych przepisów emisję ustala się na podstawie danych z centralnej ewidencji pojazdów (CEPiK). Ta sama wartość zwykle widnieje w dowodzie rejestracyjnym w polu V.7. W starszych autach i części aut sprowadzonych to pole bywa puste albo wpisano w nim błędną liczbę. Wtedy przy obecnym brzmieniu ustawy trzeba się liczyć z limitem 100 000 zł.
Przed zakupem albo podpisaniem umowy leasingu warto więc poprosić sprzedawcę o dane o emisji ze świadectwa zgodności (CoC) i sprawdzić, czy zgadzają się z danymi w CEPiK.
Emisja CO2 nie tylko z CEPiK – planowana zmiana (projekt)
24 września 2026 r. rząd skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustaw o PIT i CIT (druk nr 3137). Zakłada on, że emisję CO2 będzie można ustalić na podstawie co najmniej jednego dowodu: danych z CEPiK, świadectwa zgodności (CoC) albo dokumentu homologacyjnego. Jeśli którykolwiek z nich wskaże emisję poniżej 50 g/km, auto dostanie limit 150 000 zł. Zmiana ma działać wstecz od 1 stycznia 2026 r. To na razie projekt skierowany do pierwszego czytania, a nie obowiązujące prawo (stan na październik 2026 r.).
Auta kupione i leasingi zawarte przed 2026 rokiem
Przepis przejściowy chroni tylko samochody, które spółka wprowadziła do ewidencji środków trwałych przed 1 stycznia 2026 r. Takie auto amortyzuje się do końca według limitu 150 000 zł. Chodzi o auta kupione na własność i auta w leasingu finansowym, bo te spółka też wpisuje do swojej ewidencji.
Leasing operacyjny i najem takiej ochrony nie mają. Samochód w leasingu operacyjnym jest w ewidencji leasingodawcy, a nie spółki, więc od rat za styczeń 2026 r. obowiązuje nowa proporcja, niezależnie od daty umowy. Ministerstwo Finansów potwierdziło to w grudniu 2025 r. w odpowiedzi na interpelację poselską, a w 2026 r. tak samo orzeka dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Auto używane także prywatnie czy wyłącznie w firmie?
Drugą sprawą, która zmienia wynik, jest sposób używania auta. Dla podatków samochód jest używany prywatnie nie tylko wtedy, gdy właściciel jedzie nim na urlop. Liczy się każde użycie poza sprawami spółki, także przez członka zarządu, wspólnika czy pracownika.
| Sprawa | Użytek mieszany | Auto wyłącznie firmowe |
|---|---|---|
| VAT od zakupu, rat, paliwa i serwisu | odliczenie 50% | odliczenie 100% |
| Koszty eksploatacji (paliwo, serwis, opony, myjnia, parking) | 75% w kosztach | 100% w kosztach |
| Amortyzacja, raty leasingu i najmu (część za auto) | do limitu, bez dodatkowego cięcia | do limitu |
| Formalności | brak | zasady używania auta, ewidencja przebiegu, VAT-26 |
Ograniczenie do 75% dotyczy wyłącznie kosztów eksploatacji. Nie obejmuje amortyzacji ani rat leasingu i najmu, poza tą częścią raty, która pokrywa np. pakiet serwisowy. W internecie często można przeczytać, że do kosztów trafia tylko 75% raty leasingowej, ale to nieprawda.
Auto jest wyłącznie firmowe, gdy zasady jego używania (np. regulamin) wykluczają jazdy prywatne, a ewidencja przebiegu to potwierdza. W ewidencji wpisuje się każdy przejazd: datę, cel, trasę, liczbę kilometrów i kierowcę, a na koniec każdego okresu stan licznika. Wątpliwości budzą zwłaszcza dojazdy z domu do firmy i nocne parkowanie auta pod domem – o takie sytuacje firmy najczęściej spierają się z urzędem.
Przy drogim aucie stawka jest wysoka. Przy samochodzie za 180 000 zł netto pełne odliczenie VAT od zakupu to 41 400 zł zamiast 20 700 zł. Przy kosztach eksploatacji rzędu 12 000 zł netto rocznie spółka odliczy dodatkowo 1 380 zł VAT i zaliczy do kosztów ok. 2 000 zł więcej. W zamian ktoś musi rzetelnie prowadzić ewidencję każdego przejazdu, a auto nie może służyć do żadnych spraw prywatnych.
Sposób używania można zmienić w trakcie. Gdy auto zmieni się z mieszanego na wyłącznie firmowe (albo odwrotnie) w ciągu 60 miesięcy od zakupu, koryguje się VAT odliczony przy zakupie, proporcjonalnie do pozostałych miesięcy.
Uwaga! VAT-26 składa się do 25. dnia następnego miesiąca
Aby odliczać 100% VAT, spółka składa informację VAT-26 do 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym poniosła pierwszy wydatek na auto. W sieci wciąż krąży termin „7 dni”, ale ten przepis zmienił się kilka lat temu. Spóźnione VAT-26 nie przekreśla prawa do pełnego odliczenia, ale działa dopiero od miesiąca, w którym je złożono. Przy zmianie sposobu używania auta informację aktualizuje się do końca miesiąca, w którym nastąpiła zmiana.
Zakup, leasing, wynajem czy auto wspólnika – przykład liczbowy
Założenia: spółka jest czynnym podatnikiem VAT i potrzebuje auta za 180 000 zł netto (221 400 zł brutto) z emisją CO2 130 g/km. Prezes używa go także prywatnie, więc spółka odlicza 50% VAT. Wynik podajemy przy stawce CIT 9%, z której korzystają spółki z przychodem do 2 mln euro rocznie (w 2027 r. 8 754 000 zł). Dla porównania podajemy też wynik przy stawce 19%. Koszty paliwa i serwisu pomijamy, bo w każdej drodze są podobne.
Zakup za gotówkę albo na kredyt
Spółka odlicza 20 700 zł VAT, a drugie 20 700 zł podwyższa wartość auta do 200 700 zł. Nowe auto amortyzuje się przez 5 lat (20% rocznie), więc roczny odpis wynosi 40 140 zł. Do kosztów trafia z niego 49,83%, czyli 20 000 zł rocznie i 100 000 zł przez cały okres.
Poza kosztami zostaje 100 700 zł. To ok. 9 063 zł CIT przy stawce 9% i ok. 19 133 zł przy stawce 19%. Gdy spółka kupuje auto na kredyt, odsetki są kosztem w całości, bo limit dotyczy tylko wartości samochodu.
Leasing operacyjny
W leasingu działa ta sama proporcja: 100 000 zł do 200 700 zł, czyli 49,83%. Stosuje się ją do części każdej raty, która spłaca wartość auta, razem z nieodliczoną połową VAT, a także do opłaty wstępnej i wykupu. Część odsetkowa raty jest kosztem w całości.
Łącznie z wartości auta do kosztów trafia więc 100 000 zł, tak samo jak przy zakupie. Różnica leży gdzie indziej: koszty rozkładają się na czas umowy, np. 3–4 lata zamiast 5, a spółka nie wydaje od razu całej ceny auta. VAT od każdej raty spółka odlicza w 50%.
Najem długoterminowy
Najem rozlicza się podobnie jak leasing operacyjny: do części raty za samo auto stosuje się proporcję 49,83%. W racie najmu często jest pakiet serwisowy, opony i ubezpieczenie. Ubezpieczenie podlega osobnemu limitowi 150 000 zł, a część serwisową przy użytku mieszanym zalicza się do kosztów w 75%.
Po zakończeniu umowy auto wraca do wynajmującego. Do kosztów trafia więc proporcjonalna część rzeczywiście zapłaconych rat, a nie wartość auta. Najem bywa wygodny dla spółek, które co kilka lat chcą wymieniać auto i nie chcą zajmować się jego sprzedażą.
Prywatne auto wspólnika wynajęte spółce
Prezes używa w sprawach spółki własnego samochodu wartego 90 000 zł. Skoro spółka korzysta z jego auta, powinna mu za to płacić tyle, ile zapłaciłaby obcej firmie, np. 1 500 zł miesięcznie czynszu najmu. Auto jest warte mniej niż 100 000 zł, więc spółka zalicza do kosztów cały czynsz: 18 000 zł rocznie. Paliwo i serwis kupowane na spółkę są kosztem w 75%, a VAT od nich spółka odlicza w 50%, bo prezes jeździ autem także prywatnie.
Wspólnik płaci od czynszu ryczałt 8,5%, czyli 1 530 zł rocznie, bez składek ZUS i bez składki zdrowotnej. Niska stawka i proste rozliczenie sprawiają, że przedsiębiorcy chętnie wybierają tę formę rozliczania się ze spółką za używanie prywatnego auta.
Gdy auto wspólnika jest warte więcej niż limit, czynsz trafia do kosztów spółki proporcjonalnie (np. przy aucie za 130 000 zł – w 76,92%).
Porównanie dróg
| Droga | Ile z wartości auta trafia do kosztów | Na co uważać |
|---|---|---|
| Zakup | 100 000 zł w ciągu 5 lat | gotówka zamrożona w aucie, przy sprzedaży koszt tylko do limitu |
| Leasing operacyjny | 100 000 zł w okresie umowy | limit także dla umów sprzed 2026 r., wykup wlicza się do wartości auta |
| Najem długoterminowy | 49,83% części rat za auto | auto wraca po umowie, serwis w 75% |
| Auto wspólnika w najmie | cały czynsz, gdy auto jest warte do 100 000 zł | czynsz rynkowy, pisemna umowa, ryczałt płaci wspólnik |
Wynik: forma finansowania zmienia mniej, niż się wydaje
Przy aucie spalinowym za 180 000 zł netto zakup i leasing dają łącznie tyle samo kosztów z wartości auta – 100 000 zł. Poza kosztami zostaje 100 700 zł, czyli ok. 9 063 zł CIT przy stawce 9% albo 19 133 zł przy 19%. Forma finansowania zmienia głównie tempo rozliczenia i płynność spółki. Więcej zmieniają rodzaj napędu, sposób używania auta i to, czy auto w ogóle należy do spółki.
To samo auto jako hybryda plug-in albo elektryk
Hybrydy plug-in (PHEV) mają zwykle w dokumentach emisję CO2 poniżej 50 g/km, więc obowiązuje je limit 150 000 zł. Jeśli wersja PHEV kosztuje tyle samo, czyli 180 000 zł netto, do kosztów trafi 150 000 zł zamiast 100 000 zł. Poza kosztami zostanie 50 700 zł, czyli ok. 4 563 zł CIT przy stawce 9% i ok. 9 633 zł przy 19%. To o ok. 4 500 zł albo 9 500 zł mniej niż przy wersji spalinowej.
Przy aucie w pełni elektrycznym limit wynosi 225 000 zł. Samochód o wartości 200 700 zł mieści się w nim w całości, więc cała jego wartość trafia do kosztów. Zasady VAT są takie same jak dla innych aut: przy użytku mieszanym spółka odlicza 50%.
Porównanie ma sens, gdy obie wersje kosztują podobnie. Zwykła hybryda (HEV) i miękka hybryda (MHEV) mają zwykle emisję powyżej 50 g/km, więc w podatkach są traktowane jak auto spalinowe. Emisję konkretnego egzemplarza zawsze trzeba sprawdzić w danych z CEPiK.
Przykład 2: tańsze auto za 95 000 zł netto
Spółka kupuje auto za 95 000 zł netto, a prezes jeździ nim także prywatnie. Po doliczeniu nieodliczonej połowy VAT wartość auta wynosi 105 925 zł, więc do kosztów trafia 94,41% amortyzacji – łącznie 100 000 zł. Poza kosztami zostaje 5 925 zł, czyli ok. 533 zł CIT przy stawce 9%.
Gdyby to samo auto było wyłącznie firmowe, spółka odliczyłaby cały VAT (21 850 zł zamiast 10 925 zł), a całe 95 000 zł trafiłoby do kosztów. Przy tańszych autach limit ma więc niewielkie znaczenie, a większa różnica wynika z VAT.
Prywatne auto wspólnika w spółce – najem, użyczenie czy kilometrówka
Wielu właścicieli małych spółek nie kupuje auta na spółkę, tylko używa w niej własnego samochodu. Taki samochód nie jest majątkiem spółki, więc trzeba ustalić, na jakiej podstawie spółka płaci za jego używanie. W praktyce są trzy drogi.
Najem auta od wspólnika
Jeśli spółka faktycznie korzysta z prywatnego auta wspólnika, wspólnik powinien dostać za to rynkową zapłatę. Najprostszą i dobrze opisaną w przepisach formą jest najem. Wspólnik podpisuje ze spółką pisemną umowę najmu, w której ustala się czynsz i to, kto płaci za paliwo, serwis i ubezpieczenie. Spółka płaci czynsz na konto wspólnika, a wydatki na eksploatację (gdy tak stanowi umowa) dokumentuje fakturami wystawionymi na siebie.
Po stronie wspólnika czynsz jest przychodem z najmu prywatnego. Podatek wynosi 8,5% do 100 000 zł przychodu z najmu w roku i 12,5% od nadwyżki. Wspólnik wpłaca go sam do 20. dnia następnego miesiąca (albo kwartalnie) i rozlicza w PIT-28 do 30 kwietnia następnego roku. Najem prywatny nie rodzi składek ZUS ani składki zdrowotnej. VAT zwykle nie pojawia się, bo najem mieści się w zwolnieniu dla sprzedaży do 240 000 zł rocznie.
Po stronie spółki czynsz jest kosztem, z limitem 100 000 zł, gdy auto jest warte więcej. Koszty eksploatacji przy jazdach prywatnych wspólnika rozlicza się w 75%, a VAT od nich w 50%.
Najważniejszy warunek to rynkowy czynsz. Wspólnik i spółka są podmiotami powiązanymi, więc czynsz powinien odpowiadać temu, ile kosztowałby najem podobnego auta od obcej firmy. Zawyżony czynsz urząd może zakwestionować. Przy rynkowym czynszu korzystny ryczałt sprawia, że to rozliczenie jest proste i przejrzyste dla obu stron.
Użyczenie auta spółce
Przy użyczeniu wspólnik oddaje auto spółce bez czynszu, a spółka pokrywa koszty paliwa i serwisu. Ministerstwo Finansów wymienia umowę użyczenia jako jedną z podstaw do zaliczania tych wydatków do kosztów (w 75% przy użytku mieszanym).
Użyczenie bywa stosowane, ale trzeba znać jego skutek. Urząd może uznać, że spółka, która bezpłatnie korzysta z auta wspólnika, uzyskuje przychód z nieodpłatnego świadczenia w wysokości czynszu, jaki zapłaciłaby za najem podobnego auta. Wspólnik nie dostaje przy tym żadnych pieniędzy, więc ta droga nie służy wypłatom ze spółki.
Kilometrówka
Kilometrówka to zwrot kosztów używania prywatnego auta według stawek za kilometr. Obecnie maksymalne stawki wynoszą 0,89 zł/km dla aut z silnikiem do 900 cm3 i 1,15 zł/km dla aut z większym silnikiem (motocykl 0,69 zł/km, motorower 0,42 zł/km). Stawki nie zmieniły się od 2023 r.
Pełne zasady dotyczą pracownika na umowie o pracę, także wspólnika zatrudnionego w swojej spółce:
- Jazdy lokalne (po miejscowości, w której jest firma): spółka może płacić miesięczny ryczałt albo zwrot za rzeczywiście przejechane kilometry. Ryczałt to stawka razy limit kilometrów ustalony przez pracodawcę, maksymalnie 300 km (gmina do 100 tys. mieszkańców), 500 km (do 500 tys.) albo 700 km (powyżej 500 tys.). Najwyższy ryczałt wynosi więc 805 zł miesięcznie. Wypłaca się go na podstawie umowy o używanie auta i comiesięcznego oświadczenia pracownika i pomniejsza o 1/22 za każdy dzień roboczy nieobecności.
- Podróże służbowe (poza miejscowość firmy): zwrot to liczba kilometrów razy stawka, rozliczany w delegacji.
- Podatek i koszty: dla pracownika zwrot do wysokości stawek jest wolny od PIT. Dla spółki jest kosztem do tej samej wysokości. Przy zwrocie według kilometrów (a nie ryczałcie) trzeba prowadzić ewidencję przebiegu z trasą, celem, liczbą kilometrów i podpisem pracodawcy. Bez niej wydatek nie jest kosztem.
Członek zarządu powołany uchwałą, bez umowy o pracę, może bez PIT dostać zwrot kosztów przejazdu w podróży służbowej, do limitów jak dla pracowników. Ryczałt na jazdy lokalne bez PIT przysługuje już tylko pracownikom. Dla spółki zwrot dla członka zarządu powinien wynikać z uchwały albo umowy, a wydatki są kosztem w 75%.
W małych spółkach kilometrówka jest rzadko stosowana. Stawki są niskie w porównaniu z rzeczywistymi kosztami auta, a ewidencja każdego przejazdu wymaga dyscypliny.
Wykup samochodu z leasingu – na spółkę czy na wspólnika?
Po zakończeniu leasingu operacyjnego auto zwykle można wykupić za cenę zapisaną w umowie. Często to niewielki procent wartości auta. Tę cenę zna i może zapłacić tylko leasingobiorca, czyli spółka.
Wykup na spółkę
Leasingodawca wystawia spółce fakturę z VAT. Spółka odlicza z niej 50% albo 100% VAT, zależnie od sposobu używania auta. Cena wykupu jest też częścią wartości auta, od której liczy się proporcję w leasingu.
Wykupione auto staje się środkiem trwałym spółki. Gdy jego wartość nie przekracza 10 000 zł, można ją od razu zaliczyć do kosztów. Przy wyższej cenie auto się amortyzuje, a jeśli spółka wpisze je do ewidencji w 2026 r. lub później, obowiązuje je limit 100 000 zł (albo 150 000 zł czy 225 000 zł, zależnie od napędu). Przy niskiej cenie wykupu limit nie ma praktycznego znaczenia.
Po wykupie spółka ma 30 dni na złożenie wniosku o rejestrację auta na siebie. Warto też od razu przekazać ubezpieczycielowi informację o nowym właścicielu.
Wykup na wspólnika
Wspólnik czy prezes nie jest stroną umowy leasingu, więc nie może po prostu wykupić auta za cenę z umowy spółki. Ma kilka możliwości:
- Spółka wykupuje auto i sprzedaje je wspólnikowi – po cenie rynkowej. Gdy spółka odliczyła VAT przy wykupie albo przy ratach, sprzedaż jest opodatkowana 23% VAT. Różnica między ceną sprzedaży a kosztem wykupu jest przychodem spółki, od którego płaci CIT.
- Cesja umowy leasingu na wspólnika przed jej zakończeniem – wspólnik przejmuje pozostałe raty i prawo do wykupu. Potrzebna jest zgoda leasingodawcy, a wielu leasingodawców nie zgadza się na cesję w ostatnich miesiącach umowy. Skutki podatkowe zależą od warunków cesji, więc przed podpisaniem warto pokazać je księgowej.
- Leasingodawca sprzedaje auto bezpośrednio wspólnikowi – zwykle po cenie rynkowej, a nie po cenie wykupu.
Przykład: wykup po 4 latach kosztuje spółkę 1 800 zł netto, a rynkowa wartość auta to 100 000 zł netto. Spółka może sprzedać auto wspólnikowi za 100 000 zł plus 23 000 zł VAT. Od różnicy 98 200 zł zapłaci 8 838 zł CIT przy stawce 9%. Sprzedaż wspólnikowi za symboliczną kwotę nie rozwiązuje problemu, bo urząd może przyjąć wartość rynkową.
Wspólnik, który kupi auto prywatnie i sprzeda je w ciągu pół roku od końca miesiąca zakupu, zapłaci PIT od dochodu z tej sprzedaży. Po tym okresie sprzedaż prywatnego auta jest wolna od podatku dochodowego.
Znany z JDG „wykup prywatny” w spółce w tej formie nie działa, bo leasingobiorcą jest spółka, a nie jej właściciel.
Sprzedaż samochodu ze spółki – VAT, CIT i na co uważać
Sprzedaż auta spółki jest jej zwykłą transakcją i ma skutki w CIT i VAT.
W CIT przychodem jest cena netto. Kosztem są wydatki na zakup, ale tylko do wysokości limitu, pomniejszone o odpisy już zaliczone do kosztów. Przykład: auto z wartością 200 700 zł po 3 latach ma w kosztach 60 000 zł odpisów. Spółka sprzedaje je za 110 000 zł netto. Kosztem przy sprzedaży jest 40 000 zł (100 000 zł limitu minus 60 000 zł odpisów), dochód wynosi 70 000 zł, a CIT przy stawce 9% – 6 300 zł. Część wartości auta ponad limit (100 700 zł) nigdy nie trafi do kosztów.
W VAT sprzedaż auta, od którego spółka odliczyła VAT (także tylko 50%), jest opodatkowana stawką 23%. Gdy sprzedaż następuje w ciągu 60 miesięcy od zakupu, spółka może dodatkowo odzyskać część nieodliczonej połowy VAT, proporcjonalnie do pozostałych miesięcy. W przykładzie z autem za 180 000 zł netto sprzedaż po 36 miesiącach daje korektę na plus 8 280 zł (20 700 zł × 24/60). Gdy spółka nie odliczyła VAT przy zakupie (np. kupiła auto od osoby prywatnej), sprzedaż może być zwolniona z VAT tylko w wąskich przypadkach, a urzędy oceniają to restrykcyjnie. Takie sprawy najlepiej sprawdzić przed wystawieniem faktury.
Sprzedaż wspólnikowi, członkowi zarządu albo ich rodzinie powinna odbyć się po cenie rynkowej. Pomocna jest wycena rzeczoznawcy albo zestawienie ofert podobnych aut. Po sprzedaży spółka ma 30 dni na zawiadomienie starosty o zbyciu pojazdu.
Kto co robi przy samochodzie w spółce
| Zadanie | Spółka | Biuro rachunkowe |
|---|---|---|
| Wybór auta i formy finansowania | decyduje, przekazuje umowę, fakturę i dowód rejestracyjny | przelicza skutki wariantów |
| Emisja CO2 | sprawdza dane w CEPiK i dowodzie, przekazuje CoC | stosuje właściwy limit |
| Użytek wyłącznie firmowy | wdraża zasady używania, prowadzi ewidencję przebiegu | przygotowuje dokumenty i VAT-26 |
| Paliwo i serwis | bierze faktury na spółkę | księguje 50% / 100% VAT i 75% / 100% kosztów |
| Najem auta od wspólnika | podpisuje umowę, płaci czynsz, wspólnik płaci ryczałt | przygotowuje dokumenty, księguje czynsz z limitem |
| Wykup i sprzedaż | ustala cenę rynkową, rejestruje lub zgłasza zbycie auta | rozlicza CIT, wystawia fakturę, koryguje VAT |
Spółka jest na estońskim CIT – czy limity 100 tys. zł też ją dotyczą?
Nie. Spółka na estońskim CIT nie liczy kosztów podatkowych, więc limity wartości auta jej nie dotyczą. Liczy się sposób używania: gdy auto jest wyłącznie firmowe, wydatki na nie (także odpisy) nie są opodatkowane. Gdy auto jest używane także prywatnie, połowa tych wydatków jest opodatkowana jak ukryte zyski. To spółka musi udowodnić, że auto jest wyłącznie firmowe. Jeśli ten model jest dla Ciebie nowy, zacznij od artykułu: Na czym polega CIT estoński i komu się opłaca?
Co jeszcze sprawdzić, zanim spółka kupi auto
Kilka tematów, które często pojawiają się przy aucie w firmie, a nie zmieściły się w tym artykule. Warto o nie zapytać sprzedawcę, leasingodawcę albo księgową:
- auto z kratką (van, pick-up z jednym rzędem siedzeń) – pełny VAT i brak limitu, ale tylko po badaniu technicznym i z wpisem w dowodzie,
- samochód służbowy dla pracownika do celów prywatnych – ryczałt 250 albo 400 zł miesięcznie doliczany do pensji,
- dopłaty do aut elektrycznych i ładowarek – aktualne nabory i warunki,
- strefy czystego transportu w dużych miastach – czy auto będzie mogło do nich wjechać,
- limit kilometrów w najmie i leasingu – opłaty za przekroczenie i za zużycie auta przy zwrocie,
- ubezpieczenie GAP – czy ma sens przy danym aucie i formie finansowania,
- auto sprowadzone z innego kraju UE – VAT, akcyza i rejestracja,
- zniżki OC i AC – historia ubezpieczenia prywatnego nie zawsze przechodzi na spółkę,
- karta paliwowa i zasady tankowania – żeby faktury za paliwo trafiały na spółkę,
- wniesienie prywatnego auta do spółki aportem – inna droga niż sprzedaż czy najem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy spółka może kupić samochód od wspólnika?
Tak. Spółka podpisuje ze wspólnikiem umowę sprzedaży po cenie rynkowej i w ciągu 14 dni płaci 2% podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC-3). VAT nie występuje, bo wspólnik sprzedaje auto prywatnie. Jeśli auto było wcześniej używane co najmniej 6 miesięcy, spółka może ustalić indywidualną stawkę i zamortyzować je w ciągu 30 miesięcy. Obowiązuje limit 100 000 zł albo inny, zależnie od napędu.
Czy zwykła hybryda mieści się w limicie 150 tys. zł?
Zwykle nie. Hybrydy bez ładowania z gniazdka (HEV, MHEV) mają emisję CO2 powyżej 50 g/km, więc obowiązuje je limit 100 000 zł. Limit 150 000 zł dotyczy w praktyce hybryd plug-in z emisją poniżej 50 g/km.
Czy limit 100 tys. zł dotyczy także auta używanego?
Tak. Limit zależy od wartości auta i emisji CO2, a nie od tego, czy auto jest nowe. Dla używanego auta znaczenie ma cena zakupu, a przy aucie sprowadzonym także to, czy dane o emisji trafiły do CEPiK.
Podsumowanie
Od 2026 r. przy większości aut spalinowych do kosztów spółki trafia wartość do 100 000 zł i dotyczy to także starszych umów leasingu. Przy droższym aucie zakup i leasing dają podobną sumę kosztów, a wynik bardziej zmieniają napęd, sposób używania auta i to, czy auto w ogóle należy do spółki. Gdy spółka korzysta z prywatnego auta wspólnika, przejrzystym rozwiązaniem jest najem za rynkowy czynsz, opodatkowany po stronie wspólnika ryczałtem 8,5%. Jeśli chcesz przeliczyć warianty przed podpisaniem umowy, zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą księgowości online dla spółek.
Zobacz również:
Formy zatrudnienia wspólników i pracowników w spółce z o.o. – koszty, ZUS i ryzyka
Na czym polega CIT estoński i komu się opłaca?
Pierwszy JPK_CIT za 2026 rok – co powinien wiedzieć właściciel spółki